sobota, 6 kwietnia 2013

Frankfurt nad Menem widok pierwszy.

 Dawno dawno temu....

No może nie tak dawno bo w lipcu 2011 roku pierwszy raz zobaczyłam Frankfurt. Relacji z tego nie było gdyż w tych złych czasach blogowanie wychodziło mi źle a ucieczka od pierwszej host rodzinki trochę mi czasu zajęła.

A tutaj Frankfurt podczas GermanTripu.

 Wiedziałam, że się polubimy ;) 






























Na następne spotkanie czekaliśmy tylko 6 miesięcy.

15 komentarzy:

  1. Tez słyszałam, że jasne farby niszczą bardziej niż inne, ale moim zdaniem to tylko rozjaśniacze, reszta farb jest taka sama jak inne, niezależnie od koloru, tak mi się po prostu wydaje ;D

    ja tam byłam tylko przejazdem, niestety ; <

    OdpowiedzUsuń
  2. ale Cię ciągnie do tych Niemiec :) nadal wspominasz. Pierwszy raz chyba dodałaś tyle swoich zdjęć :)) jak zwykle świetne ujęcia architekturki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. niesamowite zdjęcia! zazdroszczę! zapraszam do obserwowania i na nowy post pozdr

    OdpowiedzUsuń
  4. ...wspaniały zachód... słońca...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia, ahhh. A cena mniejsza niż 9 euro jak na marynarkę to naprawdę mało, nie wiem gdzie taką znajdziesz ;p hheh

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie byłam nigdy we Frankfurcie, ale miasto wygląda bardzo zachęcająco :) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. to jedzenie wcale nie zachęca do jedzenia ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłem widziałem. Jest wielkomiejsko. Podoba mi się tam ale czy mógłbym tam mieszkać? Chyba nie. :)
    4te zdjecie od dołu jest mega pozytywne :D:D

    OdpowiedzUsuń
  9. gdyby nie ta niemiecka flaga to bym zekla ze jak w UK ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. trzeba pojechać, zgadzam się w 100%, ale widoczki przepiękne. Niech już się zazieleni! :))

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo fajne zdjęcia :) widzę kłódki miłości, jest o nich u mnie post na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń