wtorek, 20 czerwca 2017

W tym roku bez deszczu.

   Tytuł dość dziwny ale Ci którzy w jakiś sposób śledzą mojego bloga wiedzą, że rok temu mój wypad w Alpy był dość.. mokry. Przez cały wyjazd padało chociaż padało to mało powiedziane. Góry widziałam może kilka razy a mokre ciuchy nawet nie miały czasu schnąć. W tym roku zamiast obrać inny kierunek  (i liczyć na piękną pogodę ) za miejsce docelowe  wybrałam miejscowość oddaloną od Garmisch całe 18km. Mittenwald bo o tym miejscu mowa to taka "mniejsza siostra " Ga - Pa Z mniejszą ilością turystów, sklepów, dobrą bazą wypadową w góry i własnym browarem. Pogoda dopisała, było aż za ciepło ale nie będziemy narzekać. 

   Przeglądając zdjęcia uświadomiłam sobie, że z Ga- Pa nie miałam tylu zdjęć  miasta, może dlatego że było tam wszystkiego za dużo. Miasteczko jak miasteczko - jak dla mnie w Aplach wszystkie takie same co oczywiście nie zabiera to im w żaden sposób uroku. 









   A gdy już się najesz bądź jest Ci gorąco możesz po prostu usiąść i pomoczyć nogi w strumyku :) 

   Ceny dość znośne patrząc na to, że Bawaria to najdroższy land w Niemczech. Za obiad składający się z frytek, prawdziwego domowego kotleta, sałatki oraz 0,5L piwa zapłaciliśmy 13 euro. Ujdzie patrząc na to, że za podobny obiad na wrocławskim Rynku zapłaciliśmy rok temu 65 zł (tak to był Rynek, ma swoje ceny wiem). Można było też zjeść to samo za 7 euro ale w jednej restauracji serwowali kotleta z marketu nawet z udawaną panierką a w drugiej chyba się strułam. Aczkolwiek nie uważam, że zawsze tam gdzie tanio znaczy źle. 





   A teraz takie moje pytanie. Co dzieję się z opłatą klimatyczną w Polsce? Człowiek płaci i co dalej? W Niemczech (nie wiem jak jest w Austrii ale raczej podobne)  po opłaceniu opłaty klimatycznej  turysta  dostaję imienną "kartę turysty"  wydawaną przez miasto ważną przez cały pobyt (data pobytu też jest na karcie podana )  która upoważnia go do wielu zniżek, w Mittenwald m.in. : 
- Darmowy przejazd autobusami po regionie na terenie Niemiec. 
- Darmowy zjazd bądź wjazd wyciągiem krzesełkowym na okoliczną górę. 
- Całodzienny bilet wstępu na basen  (tutaj do wyboru basen w Garmisch bądź w przygranicznych miejscowościach w Austrii ). 
i wiele innych. 
Pamiętam, że w Garmisch na tamtejszej karcie, mogliśmy jeździć pociągami do Austrii co było super opcją :)  Oczywiście ja wiem, że tutaj opłaca klimatyczna wynosi 1,80 - 2 euro a nie 2 zł ale wiecie, nigdy nic nie zaszkodzić dać turystą jakąś zniżkę na basen czy autobus. 


   Korzystając właśnie z takowych kart pojechaliśmy pewnego dnia do Garmisch skorzystać z basenu. Miał to być dzień odpoczynku, basen, wejście na "lekką" górkę na którą nie mogliśmy wejść rok temu bo akurat jak wyruszaliśmy to zaczęła się ulewa (zdziwieni?) . Basen jak basen, przy parku olimpijski, nie potrafię pływać więc żadna atrakcja dla mnie ale był też akwen z ciepłą wodą więc można było się wygrzać. Niestety mała górka okazała się bramą do Alp, nie miała końcu. Po ciężkim  podejściu zatrzymaliśmy się w miejscu które  pewnie tętni życiem Zimą oraz od Czerwca gdy działają wyciągi. Całę góry dla nas ale pójście w adidasach to nie był dobry pomysł o nie wzięciu kijków nie wspomnę. 

  Widok na Alpspitze oraz Zugspitze z Garmisch. Gdzie były te widoki rok temu ? 

  W tle Wang którą zdobyliśmy we mgle rok temu ( klik) . 



 Niby nic a jednak było to chyba najbardziej mordercze podejście podczas wszystkich wędrówek. 



   Jedną z atrakcji Mittenwald (tak naprawdę to atrakcja miasteczka Leutasch czyli Austrii ale już nie czepiajmy się ) jest wąwóz Leutascher Geisterklamm. O duchach i tego typu atrakcja nie będę opowiadać o tym można poczytać w google. Wejście do wąwozu znajduje się jakieś 15 min spacerkiem od centrum Mittenwald więc jest to tak naprawdę "must see" . 
   Największe niby wow to wodospad. Nie powiem, droga do niego jest ciekawa ale za przejście tego krótkiego odcinka należy zapłacić 3 euro od osoby więc tak szczerze to nie polecam. 




Potem wracam na ścieżkę i kierujemy się po znakach. Najpierw lekkie (te lekkie to wiadomo - jak dla kogo) podejście lasem a potem wchodzimy na wkładki. 


 Tutaj zaczyna się mój problem gdyż mam lęk wysokości. Trochę trudno to opisać, kocham góry, idąc pod górę jest ok, idąc w dół trochę gorzej ale najbardziej nie lubię wiedzieć i widzieć , że pod moimi nogami nie ma gruntu. Tutaj było to nawet jakoś znośne ale dopiero robiąc to zdjęcie uświadomiłam sobie jak wysoko jestem. 







A tutaj Karwendel, znak rozpoznawczy okolicy i mój widok z okna, codziennie męczyłam nim na instastory. Na samą górę można się wspiąć (ze sprzętem czyli odpada) bądź wjechać wyciągiem (też odpada- oszczędzam, nie wydam 25 euro od osoby a raczej moja druga połówka nie wyda :)). 

   Końcówka Maja to dobry okres na taki wyjazd. Niektóre wyciągi były zamknięte z powody przerwy i otwierali je dopiero w Czerwcu to samo tyczy się schronisk co było dość dziwne. Był to długi weekend ale turystów w górach było dość mało. W bardziej dostępnych miejscach wiadomo- więcej rodzin z dziećmi bądź wycieczek seniorów ale standardowo spotykało się kilka osób raz na 3 godziny. Swoją drogą Ci seniorzy tutaj to bardzo aktywni ludzie ale to sprawa na inny temat, komfort życia i te sprawy. Nie będę tego teraz tutaj poruszać. Dla jednych brak ludzi gdzieś w pobliżu może być problemem, bo co gdyby coś się stało ale mi jakoś to odpowiada.  
   Wiadomo też, że wszystko inne zależy od pogody z nią nie wygramy. 

piątek, 9 czerwca 2017

Mix telefoniczny.

Styczeń / Luty / Marzec / Kwiecień 

Nigdy za wiele słodkości / Namiastka Zimy / Dzień dobry Londyn 

To co każdy w Londynie zobaczyć musi ! 

 Big Ben / Mała przerwa na ciasto bananowe / Notting Hill 


 Zima w Londynie nie taka zła


 Kupuję kwiaty sama dla siebie / Wolnego nigdy za dużo / Selfiegirl 

 Gdy ma się tylko jedno normalne okno w domu trzeba dbać o jego aranżacje / Ostatni dzień na siłowni / Listonosz pewnie się zastanawia skąd ja znam tych wszystkich ludzi 


 Bielefeld + Detmold 

 Każdy ma Wiosnę mam i ja / Jadąc rano do pracy można oglądać piękne widoki / Świebodzice 



 Hannover / Takie cuda przyszły do mnie od Letter Bag / W drodze 


środa, 10 maja 2017

Kosmetyczny haul zakupowy #1

   Pierwszy post na moim blogu o takiej tematyce. Sama osobiście lubię czytać takowe bo mogę zobaczyć wiele nowych produktów które potem w magiczny sposób znajdują się u mnie w koszykach :)



- Płatki pod oczy Efektima, różne rodzaje. Cena 5, 49 zł za opakowanie, w promocji kupiłam za 2,99 zł.
- Krem  nawilżający do twarzy Bioderma " Hydrabio Gel- Creme", cena ok. 60 zł.
- Balsam do ust malinowy Fresh&Natural., cena 9,99 zł.
- Hydrolipidowa maseczka z dynią, Organique, cena około 80zł.
- Próbki kremu na dzień oraz żelu łagodzącego z firmy Eco Cosmetics, cena ok 1, 50 zł za sztukę,
- Balsam do ust SPF 30, Eco Cosmetics, cena 20 zł
- Serum do ciała i twarzy, terapia wzmacniająca, Organique, cena 45 zł.
- Woda termalna Uriage, cena ok. 40 zł.




 - Regenerująca sól do kąpieli z lawendą, Fresh&Natural, cena 30 zł.
- Otulający balsam  do rąk Naturativ, cena 45 zł w promocji kupiłam za 25 zł.
- Krem do rąk z Avon, prezent.
- Krem regenerujący do rąk Evree, cena 9 zł.
- Nawilżający spray do stóp Evree, cena 13  zł w promocji zapłaciłam 11 zł.
- Rękawica peelingująca z DM, cena 0, 95 euro.
- Antyperspirant  Ziaja Soft, cena ok 10 zł. Kolejne opakowanie, sprawdza się świetnie ! 
- Antyperspirant Vichy cena 9, 95 euro.  Mój ulubieniec, oprócz składu nie mam mu nic do zarzucenia, działa rewelacyjnie! 
- Antyperspirant Vichy do skóry wrażliwej, cena 35 zł.
- Naturalny dezodorant Eco Cosmetics cena ok. 20 zł.




- Peeling kawowy kokosowy oraz czekoladowy, HelloBody. Cena 19, 99 euro za jeden , w promocji zapłaciłam 15 euro.
- Peeling kawowy o zapachu banana, BodyBoom cena 65 zł, w promocji kupiłam za 40 zł.
- Kokosowy peeling kawowy Nacomi, cena ok 40 zł.
-  Cukrowy malinowy peeling do ciała Fresh&Natural, cena 25 zł.




- Serum wyszczuplając Eveline, Slim 3D, cena ok. 11 zł. Nie, nie chudnie się od niego ale skóra wydaje się gładka a i rozstępy "zmalały" .
- Isana, balsam do ciała z olejkiem arganowym, cena ok 2 euro.
- Balea, balsam do ciała z olejkami, cena ok 2 euro.
- Malinowy balsam do ciała, cena 45 zł, kupiłam w promocji.
- Evree balsam regenerujący do ciała, cena ok.  20 zł
- Evree balsam nawilżający do ciała, cena ok 20 zł.




- Tołpa  szampon odbudowujący, cena ok. 30 zł, kupiłam w promocji. 
- Garnier, szampon z olejkami do włosów suchych, cena ok 2 euro. 
- Nacomi olejek avocado, cena ok 20 zł. 
- Próbki szamponu kokosowego  i odżywki Desert Essence, cena ok 2 euro za sztukę. 



- Mini olejki do kąpieli Kneipp, prezent. 




- Żele pod prysznic Original Source, różne zapachy i wielkości, cena za małą pojemność 1, 90 euro bądź 8 zł, duża 12 zł.  Żele jak żele, skład nawet ok a zapachy niesamowite




I coś co nie jest kosmetykiem ale jestem zadowolona z zakupu. Torba ekologiczna Letter Bag.
- Torba Letter Bag, z moim rysunkiem (więcej obrazków) z zamkiem oraz kieszonką na zamek 55 zł.
- Kosmetyczka Junior 28 zł
- Kosmetyczka Baby Letter Bag 25 zł.

I oczywiście trzeba szukać albo czekać na promocje, to podstawa. Ale podstawą jest też na tych promocja nie szaleć i nie dać się oszukać co niestety jest bardzo często spotykane. W czasie promocji sprzedawca/ producent podnosi ceny i ot- zawsze wychodzi na swoje.

środa, 15 marca 2017

Przeczytam 52 książki w 2016 roku.



Ja i moje Przeczytam 52 książki w 2016 roku ! ;)Na zdjęciu znajduje się tylko 49 książek - 3 nie były moje (to dla tych co chcieli by liczyć). 

Nie chodziło o liczbę i to chyba każdy wie. Chodziło o czytanie a reszta to cele indywidualne. Mi udało się po raz pierwszy od dłuższego czasu nie porzucić czegoś w połowie. Powiedziałam sobie będzie 52 i było. Mogło być więcej, jestem tego świadoma ale pod koniec roku lenistwo troszeczkę wygrywało...


Nie było tak, że czytałam jedną książkę na tydzień. Kilka książek przeczytałam w jeden dzień. Naprawdę rano siadłam na sofie, przerwę zrobiłam tylko na obiad a pod wieczór książka cała przeczytana ale no przecież musiałam wiedzieć jak się zakończy i to nie mogło czekać "do jutra" ! Średnio jedną książkę czytam 2 dni. Ale np we Wrześniu nie przeczytałam żadnej. Generalnie pierwsza połowa roku chyba bardziej mi sprzyjała.
Tak, tak nie mam dzieci, mam dużo czasu i mogę czytać. A do pracy chodzą za mnie krasnoludki a obowiązki spełniają wróżki :)
Nie uważam, że to stracone pieniądze zresztą każdy ze swoją wypłatą robi co mu się podoba. Ale mam zamiar napisać osobnego posta na temat cen książek w Polsce bo co jak co - ale one są akurat bardzo wysokie patrząc na to ile w Polsce się zarabia.

Nie powiem, że wszystkie te książki to jakieś dzieła literackie i literatura wyższych lotów ale czytam to co lubię. Tylko dwie książki porzuciłam w połowie (nie liczą się do sumy ogólnej) bo po prostu przysypiałam a strony dłużyły się i dłużyły...
Zdarzały się książki, przy których tak płakałam że aż nie widziałam liter no ale powiedzmy, że mam duszę romantyka.
Od tego roku przerzucam się na czytnik (z wyjątkami)  ! I od razu szok - ebooki są droższe niż tradycyjne książki xD


Poniżej lista książek oraz odnośniki do oceny książek. 
Styczeń - Luty - Marzec
Kwiecień - Maj - Czerwiec
Lipiec- Sierpień - Wrzesień
Październik - Listopad - Grudzień

1. "Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość" -  Katarzyna Surmiak - Domańska:  DOBRA
2."Nic bardziej mylnego" - Radosław Kotarski. : DOBRA
3."Dziewczyna z pociągu" - Paula Hawkins : PRZECIĘTNA
4"Służyłam w arabskich pałacach" - Laila Shukir : SŁABA
5."Ocalić Daringham Hall" - Kathryn Taylor : DOBRA
6. "Essesman i Żydówka" - Justyna Wydra : BARDZO DOBRA
7. "Grey" - E L James : PRZECIĘTNA
8. "Komórka" - Stephen King : PRZECIĘTNA
9. "Przesunąć horyzonty" - Martyna Wojciechowska : DOBRA
10. "Tak blisko..." - Tammara Webber : BARDZO DOBRA 
11."Tak krucho" - Tammara Webber : DOBRA
12"Love, Rosie" (Na końcu tęczy) - Cecelia Ahern : BARDZO DOBRA / przeczytana w jeden dzień/ 
13. "Mały Książę" - Antoine de Saint-Exupéry: BARDZO DOBRA /przeczytana w jeden dzień / 
14"Noce Rodanthe - Nicholas Sparks : DOBRA
15. "Pamiętniki " - Nicholas Sparks" BARDZO DOBRA 
16. "I wciąż ją kocham" - Nicholas Sparks : BARDZO DOBRA 
17. "Klejnot" - Amy Ewing : BARDZO DOBRA 
18"Biała róża" - Any  Ewing : PRZECIĘTNA 
19. "Facet na telefon" - A.J. Gabryel  : DOBRA /przeczytana w jeden dzień/ 
20. "Tak słodko" - Tammara Webber : DOBRA
21"Dziewczyny z Nowego Jorku" - Burgess Gemma : DOBRA
22. "On powrócił" - Timur Vermes: BARDZO DOBRA
23"Jesienna miłość" - Nicholas Sparks : BARDZO DOBRA
24. "Uwikłani, Obsesja" - Laurelin Paige : DOBRA
25. "Urodzeni by żyć" - Wendy Holden BARDZO DOBRA 
26. "Polska da się lubić" - Steffen Möller : DOBRA 
27. "Bez mojej zgody- Jodi Picoult: BARDZO DOBRA
28. "Polowanie na motyle" - Krystyna Mirek : DOBRA 
29. "Wybór" - Nicholas Sparks : BARDZO DOBRA 
30. "Sprzedana" - Sophie Hayes : BARDZO DOBRA*
31. "Dziennik Anny Frank" - Anne Frank : BARDZO DOBRA
32"Pięć sposobów na upadek" - K.A. Tucker : DOBRA
33"Z plecakiem przez świat. Vademecum podróżnika" - Monika Witkowska : PRZECIĘTNA 
34. "Zycie na pełnej petardzie czyli wiara, miłość i polędwica" - ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka  :BARDZO DOBRA
35. "Szału nie ma jest rak." - ks. Jan Kaczkowski, Katarzyna Jabłońska : BARDZO DOBRA 
36"Grund pod nogami" - ks. Jan Kaczkowski : DOBRA
37. "Kupiona i sprzedana" - Megan Stephens : DOBRA 
38. "Berlin - Warszawa - Express" - Steffen Möller :DOBRA
39. "Okaleczona" - Khady Sylla : DOBRA 
40. "Kiedy odszedłeś" - Moyes Jojo : DOBRA
41. "Zanim się pojawiłeś" - Moyes Jojo : BARDZO DOBRA 
42. "Czuły punkt" - Dominika van Eijkelenborg : BARDZO DOBRA / przeczytana w jeden dzień /
43. "Dla Ciebie wszystko" - Nicholas Sparks : PRZECIĘTNA 
44. "Uwikłani. Na zawsze" - Laurelin Paige : DOBRA
45. "Apartament. Tu spełniają się marzenia" - Danielle Steel :DOBRA
46. "W dżungli zdrowia" - Beata Pawlikowska :PRZECIĘTNA
47. "Pamiętnik Mary Berg. Relacja o dorastaniu w warszawskim getcie" - Mary Berg : BARDZO DOBRA*
48. "Busem przez Świat. Australia za 8 dolarów" - Karol Lewandowski :BARDZO DOBRA
49. "Maluchem przez Afrykę" - Arkady Paweł Fiedler : PRZECIĘTNA
50"Do utraty tchu" - Cherrie Lynn : BARDZO DOBRA
51. "Zostać w Daringham Hall" - Kathryn Taylor : DOBRA
52. "Zmuszona do małżeństwa" - Leila : PRZECIĘTNA

czwartek, 16 lutego 2017

Londyn

   Nigdy w życiu nie leciałam samolotem, trochę wstyd mając te 25 lat na karku no ale nie było okazji. W Londynie też nie byłam gdzie UK  to moje marzenie. Teraz Ryanair sprzedawał bilety z Bremen na lotnisko Londyn Stansted za 10 euro. Dobra ostatnio sprzedawali je za 5 euro. A w zeszłym tygodniu bilety z Wrocławia na Warszawskie Okręcie były po 9 zł. Nic tylko latać.  Oczywiście trzeba doliczyć koszt dojazdu na lotnisko (od nas to jakieś 100km), z lotniska plus hotel. Hotel? Tam ceny to dopiero mają wysokie a ja myślałam, że w Bawarii przesadzają. Nam się udało, dostaliśmy nocleg u znajomych znajomych który byli tacy mili, że nawet odebrali nas z lotniska. 
   Generalnie wszystko jest zrobione pod turystów. Ledwo wyjdziesz z samolotu i już wiesz co masz robić, żeby dojechać do Londynu. Sam lot samolotem był ok. Czekałam na jakieś emocje a tam nic. Jakbym jechała busem. Ot co cała filozofia-  nie ma się co bać. Nie wiem jak wyglądają samoloty lepszych linii ale za te 10 euro nie miałam dużych wymagać, chyba dobrze. 
   Londyńskie metro to pestka, naprawdę dobrze wszystko rozplanujesz to wiesz gdzie i jak dojechać. Po dwóch dniach mogła bym oprowadzać i pokazywać jak działa metro. 
   Wszyscy mówili : "Pogoda będzie straszna". Gdzie ? Słońce tak dawało, że aż żałowałam że moje okulary przeciwsłoneczne leżą w domu. Istna wiosna patrząc na to, że był to początek stycznia. 
   Mieliśmy tylko dwa pełne dni nie było co szaleć. Zobaczyliśmy to co każdy. Najbardziej oczywiście polecam Soho oraz Notting Hill bo to te dwie dzielnice najbardziej kojarzą mi się z Anglią. Przy kolejnej wycieczce do Londynu znowu pojadę w te miejsca, żeby móc spokojnie się tam zgubić i spacerować.  Pałac Królowej jest dość mizerny jeśli ktoś widział inne bogate budowle. Ba nawet Książ prezentuje się lepiej. Ale z drugiej strony - ten minimalizm i brak przepychu (z zewnątrz) mi się podobał. Naturalnie jak na fana Harrego Pottera przystało byłam także na Peronie  9¾ na stacji King's Cross. Duże dziecko i te sprawy. Aczkolwiek komercja wygrała i w godzinach otwarcia sklepu z pamiątkami  zdjęcia robi nam "Pani Fotograf " a ta przyjemność kosztuje 10 funtów. Nie skorzystałam. 



Pałac Buckingham 




Opactwo Westminster



Borough Market 





Tower Bridge

Tower of London and City

Okolice  Piccadilly Circus


M&M's World


Big Ben

Notting Hill






Okolice Oxford Street


Carnaby Street


Widok z tarasu Galerii Narodowej