wtorek, 23 października 2012

Bielefeld.


Kolejna dawka zdjęć z analoga. Planuję jeszcze jedną. 

Bielefeld. Szczerze? Mieszkam tutaj od ponad roku i miasto ukazało się na zdjęciach może trzy razy ale i tak przelotem. Nie zachwyca mnie. Nie zachwyca mnie tak jak każde inne Niemieckie miasto. Jest to typowe miasto robotnicze z małym, ha malutkim starym miastem i dzielnicami u boku. Ja sama pochodzę z małej mieściny więc posiadanie lini tramwajowej jest rzeczą wspaniałą ;) 
Chodź czasem zdarzają się miejsce gdzie miasto potrafi mnie zadziwić. Ale jest to rzadkością i zazwyczaj wtedy nie mam aparatu przy sobie.  

Tzw "centrum" - Jahnplatz. Gdzie turków, arabów, rosjan i polaków jest zacznie więcej niż niemców. 


Najwspanialszy miejsce. Widok na miasto - też wspaniały. Osoba na zdjęciu - też najwspanialsza. 


Prawie jak Kolonia i Münster. Prawie. Ale ważne, że są sklepy i pełno ludzi. 


Ludzie nie lubią Niemiec i niemców. Bo wojna (pominę fakt iż była ponad 60 lat temu), bo język, bo ludzie sztywni bo,  no bo. Ale wytwory dr. Oetkera uwielbiają prawie wszyscy. A 90% z nim nie wiem iż to firma niemiecka. Ja mam to szczęście, że mieszkam w mieście założyciela firmy. Tutaj znajduje się pierwsza firma (siedziba główna) - ha i to na mojej dzielnicy. Też tutaj jest jego dom rodzinny. Czasami przechodząc wieczorem można czuć zapach budyniu. 






Pierwszy raz ja na czymś takim. Oczywiście ja - człowiek ze lękiem wysokości - trzymałam się kurczowo drążków. Koszt przejazdu 2,50 euro -tanio. 





Znowu Jahnplatz podczas festynu letniego. 



Ostatnio zostałam otagowana przez jedną czytelniczkę w "zabawie". Zazwyczaj omijam łukiem takie rzeczy aczkolwiek na te kilka pytań mogła bym odpowiedzieć.


1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?

Jestem osobą niesystematyczną i ze słomianym zapałem. Prowadzenie bloga było dla mnie sprawdzenie czy potrafię być systematyczna. Pokazało. Posty publikuję wtedy kiedy mam natchnienie i w przypadku relacji z analoga - wywołaną kliszę. 


2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?

Komputer odpalam dwa razy dziennie. Rano i wieczorem. Oczywiście włączają mi się - fb, blogger, wp, kwejk oraz tvn24. 


3. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga?

Rodzina nie wie. Znajomi raczej też nie. 


4. Posty jakiego typu interesują Cię najbardziej u innych blogerów?

Fotorelacje z podróży. Wolę oglądać zdjęcia niż czytać opisy miejsc. Fotografie cieszą oko. Oraz od niedawna lekkie przepisy kulinarne. Kiedyś trzeba nauczyć się gotować ;) 



5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom?

Zapału do pisania oraz systematyczności.  Chęci opisywania nam tego wszystkiego co zobaczyły.

6. Czy zdarzyło Ci się kupić kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?



Nie publikuję tego typ postów. 

7. Czy pod wpływem blogów urodowych kupujesz więcej kosmetyków, a co z tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy?

Nie. Posiadam mało rzeczy tego typu. 


8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?

Więcej czasu spędzam przed komputerem - to na pewno ;) Minimalnie rozpoczęłam przygodę z fotografią analogową. 



9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?

Zazwyczaj posty to moje relacje z podróży więc pokazuję to co widzę. Na początku były to chwile mojego natchnienia do pisania.  



10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga tak, że chciałaś go usunąć?


Kryzys w prowadzeniu bloga miałam na początku. Posty ukazywały się raz na kilka miesięcy. Od marca tego roku ukazują się jakoś regularnie. Kiedy chcę go skasować. Gdy zdjęcia źle mi się wgrają i muszę robić to od nowa. 





81 komentarzy:

  1. Byłam w Oerlinghausen i tam wszystko pachniało wanilią! Cudownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, że pachnie budyniem o tym właśnie smaku. A Oerlinghausen lubię - małe, spokojne miasteczko ;)

      Usuń
  2. Muszę odkurzyć mojego analoga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia kolejne jak najbardziej mile widziane ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj!
    Zaglądam z rewizytą. Miasto pachnące budyniem... wyobraziłam sobie to miejsce i ten zapach. Dzięki za fotki.
    A co do Niemców - hm... jakieś odwieczne uprzedzenia są i nie tylko za wojnę. Jak tylko sięgnąć wstecz to zawsze mieliśmy z nimi problemy. Krzyżacy, rozbiory, I wojna światowa, II wojna światowa i po drodze elekcyjnych królów z dynastii Sasów ( za króla Sasa jedz pij i popuszczaj pasa), którzy poniekąd też przyczynili się do osłabienia naszej ojczyzny. A teraz jeszcze roszczenia "wypędzonych", a raczej ich potomków. Przecież to oni wywołali wojnę, było to 60 lat temu, a mają jakieś roszczenia.... Tego typu sytuacje wpływają również na stosunek do tego narodu. Poza tym bywa,że Niemcy też nie są do nas nadto przyjaźnie nastawieni. Osobiście, personalnie nic nie mam do Niemców, wręcz przeciwnie, zam kilka osób, które bardzo lubię. Języka jednak nie trawię. I nic na to nie poradzę!
    Pozdrawiam serdecznie. Chyba lepiej myśleć o pachnącym budyniu!

    OdpowiedzUsuń
  5. No jaka nowinka traz wiem gdzie sie produkuje ulubione budynie:P....zdjecia wyszy fajnie,pozdrawiam serdecznie:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcia naprawdę z charakterem!
    Ekstra

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam taki klimat miasta, taką zabudowę, robi na mnie wrażenie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ładnie zdjęcia, moim 'ulubionym' jest piąte od góry, z ludźmi idącymi każdy w swoją stronę wygląda trochę jak kadr z filmu. ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwsze zdjęcie jest cudowne *_*
    ciekawe odpowiedzi ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. nie będę oryginalna jak powiem, że nie lubię Niemiec i nienawidzę niemieckiego... ale w moim przypadku jest tak, że Niemcy kojarzą mi się z narkomanami, brudnymi dworcami, prostytucją... pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  11. podoba mi się architektura w Niemczech :) tak ogólnie to masz dobre oko ;d obserwujemy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne zdjecia;) uwielbiam takie widoki jak na 3 zdjeciu;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczne zdjęcia zrobiłaś! :D jestem pod wielkim wrażeniem :)

    http://linde-lo.blogspot.com/ -Moda w moim stylu :)
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  14. az muszę zguglować, gdzie to bielefeld jest :D ja co roku jeżdżę do berlina i kocham to miasto <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdjęcia analogowe są bardzo klimatyczne. Lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Robisz swietne fotki, coś w nich jest! O, widzisz, człowiek ciągle się czegos nowego może dowiedzieć. Nie wiedziałam, że dr Oetker pochodzi z miasta w którym mieszkasz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale klimatyczne zdjęcia... aż chce się oglądać (:

    OdpowiedzUsuń
  18. Śmieszne są te analogowe ziarna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. super zdjęcia! niestety kompletnie się nie znam na fotografii więc nic więcej nie mogę powiedzieć! ale szalenie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  20. świetne zdjęcia i blog :) najlepsze są te po środku... dziekuje za mily komentarz i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czy znajomi i rodzina wiedzą - brat wie, chociaż po cichu obserwuje :D ładnie fotografujesz miasta :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Rewelacyjne zdjecia. Czekam na wiecej :) Buziaki, zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Great post! I'm your new Follower! I hope you visit my blog sometimes.. Thank's! :)
    Kisses from VV!!

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo fajna fotorelacja :) byłaś harcerka ????:))))

    OdpowiedzUsuń
  25. zdjęcia jedyne w swoim rodzaju ;) jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  26. Piekne fotografie, ponadczasowe.

    OdpowiedzUsuń
  27. miło mi, ja również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi tam się podoba i to bardzo! :) a dr Oetkera uwieeeelbiam, zreszta Niemcy i Niemców też lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetne zdjęcia!.
    Sama bym przejechała się na takiej karuzeli :)

    OdpowiedzUsuń
  30. hi! i hope we can follow each others blog :-) please let me know :-)


    http://awallflowersjournal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiele zdjęć ma ten swój świetny klimat, co ja osobiście uwielbiam! Fotografia to Twoja pasja?

    Dziękuję, również mi się podoba - potrafi poprawić każdy poniedziałkowy poranek! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mi się podoba to miejsce, ale jak mówią są różne gusty ;)
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  33. Na zdjęcia czekam ciągle i ciągle, więc jak coś masz, to wysyłaj! Adres to projektmobajl@gmail.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. ładnie tam, tak inaczej niż w jakimkolwiek mieście w Polsce

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne zdjęcia, bardzo podoba mi się to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  36. super blog.
    + zapraszam do mnie yykakalko.blogspot.com
    + obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeżeli masz zrobiony gif i zapisany na komputerze, możesz go wrzucić w ten sposób na bloga, jak wrzucasz foty ; )

    OdpowiedzUsuń
  38. Urocze zdjęcia, pozdrawiam! <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak uzyskujesz taki efekt, że te zdjęcia wyglądają, jakby były stare?

    OdpowiedzUsuń
  40. super zdjęcia, mają swój klimat:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. fajne zdjęcia mają w sobie jakiś taki magiczny klimat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię je aparatem analogowym czyli takim na kliszę ;)

      Usuń
  42. Jelenia Góra, może wpadniesz, porobić jakieś zdjęcia?;D

    OdpowiedzUsuń
  43. w Niemczech byłam tylko raz w życiu, ale chciałabym jeszcze odwiedzić ten kraj! :3

    OdpowiedzUsuń
  44. Zaskoczę Cię, wiem, gdzie to! Ostatnio przejeżdżałam, daj znać jak wrócisz, to nauczysz mnie robić takie ładne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. nigdy nie byłam w Niemczech, zdjęcia bardzo mi się podobaja :)

    OdpowiedzUsuń
  46. rzeczywiście typowo niemieckie miasteczko, ale z Twoich zdjęc wynika, że ma kilka urokliwych zakątków :) młyn (chyba przy wesołym miasteczku) ładny.
    a blogowanie... każdy pewnie odpowiedziałby inaczej na pytania :)

    OdpowiedzUsuń
  47. a ja właśnie najbardziej lubię takie robotnicze miasta, pełne historii i prawdy ;d
    Zdjęcia przepiękne, jednak nic nie pokaże takiego piękna jak analog! ;d

    OdpowiedzUsuń
  48. jakoś nie przepadam za Niemcami, chociaż może zmienię zdanie, jak je kiedyś odwiedzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. świetne zdjęcia !

    ps. bardzo lubię czytać posty tego typu tzn. odp. na pytania :)

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  50. Dr. Oetker!!! Kiedy byłam dzieckiem, zjadałam cukier waniliowy prosto z woreczka :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Uwielbiam jego słodycze także :)
    Fajnie,że tyle zwiedzasz

    OdpowiedzUsuń
  52. Chciałabym kiedyś tam pojechać. Coś czuję, że to miejsce przypadłoby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  53. ajc! zle napsialam. Oczywiscie masz racje, mi tez chodzilo o calkiem odwrotna sytuacje. Wiem, ze nauczanie angielskiego w Niemczech jest bardzo dobre ale nie wiem czy to jedyny powod

    OdpowiedzUsuń
  54. ładna bluza, świetne zdjęcia ;*

    OdpowiedzUsuń