czwartek, 18 października 2012

GermanTrip - Münster.

Dzisiaj mamy 18 października a za moim oknem istne Lato. Stopni około 22, chmurki żadnej.  Krótkie spodenki, przesiadywanie na tarasie - jak rok temu kiedy tu zawitałam. I tak samo jak rok temu inwazja Biedronek na nasz dom. Północna ściana domu jest "przykryta" Biedronkami. Otwarcie okna grozi  tym iż do domu dostaną się nam dziesiątki  małych czerwonych robaczków. Szczerze? Z całego serca ich nienawidzę !! 
Notka chaotyczna - nie jestem dobrą bloggerką. 

Są miejsce które się nam podobają bardziej, są miejsce które podobają się nam mniej. I są takie w których zostawiamy trochę serca. Tak było z  Münster. Miasto zauroczyło mnie od pierwszego wejrzenia. Domy z czerwonej cegły, piękne stare miasto.. Chodząc z Nikonem żałowałam iż jest on tylko analogiem bo jednak chciałam zrobić więcej zdjęć - nie tylko te 72 które mam na kliszy. (dwóch kliszach). Oczywiście byłam tam pracować ale wszystkie Au Pairki wiedzą jak wygląda praca u babci i dziadka ;)






 Jesień. A jeszcze pamiętam jak zaczynała się Wiosna. 




 Ten szyld już gdzieś widziałam. A w tle mamy Ratusz. Podobno w środku też bardzo piękny. 


 Katedra. Akurat wtedy była odgrodzona i zamknięta dla zwiedzających ale jak to babcia powiedziała "już długo ją remontują". 

 Okna. Dużo okien. 





 Lamp z witrażami naliczyłam 30 ale raczej jest ich znacznie więcej. 

 Tutaj coś kręciłam z ustawieniami. Wyszło coś. Co raczej nie było moim celem. 


 Miniaturowa plansza miasta. 

 Coś niebieskiego z sokiem pomarańczowym i mamy drink. Przepraszam ale nie smakował mi, więc nie polecam. Późniejsze wino smakowało lepiej. Ale liczy się gest. Gest babci, że chciała mnie upić ;) 


Widok za okna mojego pokoju. Z kuchni widziałam piękne niebo tutaj.. Tutaj już zrozumiałam iż nie ma co wychodzić z domu. 


 Prawie stare miasto. 



 W centrum znalazłam coś bardzo nowoczesnego. Jest to bardzo nowoczesna biblioteka. Z bardzo nowoczesnym sprzętem. 

 Jak ja lubię takie miejsca. 

W pięknych miejscach nawet koty wydają się ładniejsze. 

 Po przeczytaniu instrukcji obsługi Nikona i zapoznaniu się z wieloma radami na forach fotograficznych  miałam wenę i myślałam że coś wiem. Jak widać - myliłam się. Z pocieszeniem przyszłam mi Justyna mówiąc "Widzisz, dobrze mówią, że nie uchwycisz ducha na zdjęciu". 



 Bardzo nie chciałam na tym zdjęciu Panów którzy czyścili właśnie kanał. 


 A oto widok prost z Polski  który znalazłam na dzielnicy gdzie mieszkałam ! Dworzec pozamykany na cztery spusty. Podobno ktoś go kupił i coś z nim zrobi. Tak, znamy te bajki z Polski ;)

 To miejsce troszkę przypomina mi centrum Koloni. Sklepy, wszędzie sklepy. 



 Któregoś pięknego dnia dostałam od babci rower z koszykiem i mogłam przejechać się po okolicy. 

 Chciałam przez 5 minut przyjrzeć  się nabożeństwu ewangelicznemu. Niestety natrafiłam na ludzi o ciemnym kolorze skóry który swoje nabożeństwo odprawiali po  grecku, niemiecku i arabsku.


 Zauroczyły mnie te dwa rowery. Para która nimi przyjechała już nie. 

Do tego zdjęcia szykowałam się 10 minut. Nie wyszło. 


A oto jedno z tych gdzie wyszło to co chciałam. Most. 



Będąc po drugiej stronie kanału czekałam 35 min aż balon wystartuje z ziemi. Odjechałam i po 15 minutach widzę  - o leci. 
Myślę iż pojawi się jeszcze jeden post ze zdjęciami z analoga. Potem niestety pożegnamy się i to chyba już na stałe. Dziękuję za wysłuchanie. 
Do usłyszenia !

56 komentarzy:

  1. W taki trip absolutnie bym sie wybrala, pieeeekne zdjecia!

    OdpowiedzUsuń
  2. pogoda dziś cudowna :)) piekne zdjęcia, fajnie uchwyciłaś kota, a zwierzęta ciężko dobrze sfotografować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia i wspaniałe te miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  4. przerabialam wszystkie zdjecia bo inaczej byloby widac tylko jasnosc. Musialam dodac kontrast i usunac swiatlo z tylu. wciaz wyglada dziko ale zawsze jakos :) od cyfrowek wiele nie wymagam wiec nie wahalam sie uzyc photoshopa

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też inwazja biedronek ;/

    Super zdjęcia ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Tobie przekonuję się do kraju, który nie szczególnie do tej pory mnie przyciągał.

    OdpowiedzUsuń
  7. w takim razie wyprowadzam się do Ciebie! u mnie zdecydowanie za zimno;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekne widoki, zdjecia wygladaja na stare.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zdjęcia wyglądają na stare bo są zrobione aparatem analagowym czyli takim na klisze ;)

      Usuń
  9. wyjątkowe zdjęcia

    pozdrawiam:*:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdjecia naprawde bardzo piekne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubię analogi, mają w sobie miękkość, której cyfra nie potrafi oddać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Analogiem jednak dużo trudniej zrobić dobre zdjęcie niż cyfrakami.
    Co do biżu z sierści to miała to być jedynie ciekawostka. nie widzę tego w życiu praktycznym... nie zbyt to higieniczne.. :) obserwuję i zachęcam do tego samego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo nastrojowe zdjęcia, świetnie eksponują urok tego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajne zdjęcia, co do pogody to u mnie też jest niczego sobie :>
    http://natolatekswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne zdjęcia. i słodkie dzieciaczki ; )

    OdpowiedzUsuń
  16. mega zdjęcia ;d

    zapraszam do mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Urocze zdjęcia, piękny masz widok z okna ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. analog, analog... jutro oddaję pierwszą kliszę od chyba 8 lat ;) i jestem bardzo ciekawa co wyjdzie :))))

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne zdjęcia! :) a na te aniołki ciągle nie mogę się napatrzec, cudne są!

    OdpowiedzUsuń
  20. Daj spokój z tymi biedronkami... Są straszne, a do tego potrafią gryźć i zostawiać okropne bąble, blee!

    OdpowiedzUsuń
  21. genialne zdjęcia, uwielbiam analogi :)
    pozdrawiam http://shocostyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo klimatyczne i piękne zdjęcia :)
    i miasto też wydaje się warte zobaczenia

    OdpowiedzUsuń
  23. widzę, że nie tylko ja nienawidzę biedronek... wszyscy mi się dziwią zawsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym mogła to wszystkie wysłała bym w Kosmos ;)

      Usuń
  24. fajne te zdjecia na nosorożcu, jako dziecko bylabym w niebowzięta:)

    Blog o życiu & podróżach
    Blog o gotowaniu

    OdpowiedzUsuń
  25. jeju robisz analogiem <3 coś pięknego!
    nie wiem czemu, ale wtedy dla mnie od razu zdjęcia mają inną wartość i mają 'to coś' :)
    Super, super! Czekam na następną dostawę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Super fotki, ale standardowo najmocniej chwalę kota :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak ja tesknie za widokiem drzew z prawdziwymi ZIELONYMI liscmi! U mnie nie dosc, ze wszystko buro zolto jesienne to jeszcze mgla doprowadza mnie do skrajner rozpaczy. Czekam tylko az stane Kubie Rozpruwaczowi na dordze w tej mgle. Ciekawi mnie ten zielony drink nie wiedzialam jeszcze takiego, chociaż ja nie preferuje slodkich alkoholi ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hym. Ogólnie to alkohol był niebieski (nawet nie wiem co to było) i do tego został dolany sok pomarańczowy. Nie smakowało mi.

      Usuń
  28. Nie ma sprawy :P A co robisz w Niemczech?:):) Mieszkasz?:)

    OdpowiedzUsuń
  29. A tak mówi, mówi, trochę obyta jestem z tym tematem, bo dużo o nim czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. piekne zdjecia! uwielbiam Twój blog, muszę tu zaglądać częściej. mam nadzieję, że mój przypadnie Ci do gustu też, a może nawet dodasz go do obserwowanych ;) http://mademoiselle-brigitte.blogspot.com/
    całuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Urocze miasteczko :-) A analog to jednak ma swój klimacik... :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. oj tak zaczac jest najciezej. Ja juz w Polsce chcialam zaczac, wypozyczylam ksiazke ale ja oddalam ( z reszta wtedy to jeszcze nie byl odpowiedni level). Tutaj zostalam przymuszona

    OdpowiedzUsuń
  33. i zdjecia, bardzo ladne! szczegolnie podoba mi sie to z rowerami :)

    OdpowiedzUsuń
  34. All the pictures are really lovely and the ones on the dinos..cute:)


    Join the Insane Blog hop

    I would love if you entered my giveaway:)
    ViVi Clothes Giveaway-Internationally Open

    OdpowiedzUsuń
  35. mało kto potrafi oddać klimat miejsca na zdjęciach, Ty to umiesz perfekcyjnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wow, super zdjęcia Marti. Faktycznie chyba wkrótce muszę zacząć moją przygodę z analogiem. Co do tych 4ech gantlemenów, któych mogłaś "poznac" na moim blogu, to jeśli wybierasz się do Man to jak najbardziej polecam:) Powiedz mi jakie są Twoje plany, bo we wcześniejszym poście napisałaś, ze przedłużyłaś "umowę" ze swoją rodziną o kolejne 4 miesiące. Masz jakieś plany na to co "potem", bo jestem ciekawa. Przypuszczam, że wciąż nie wiesz, aczkolwiek pytam na wszelki wypadek :)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  37. hah, tak właśnie... życie jest nieprzewidywalne i nawet jeśli coś planujemy to zawsze i tak wychodzi inaczej. W każdym razie, na pewno wiesz co robisz i nie będziesz żałować tej decyzji.
    Uściski z Anglii:)

    OdpowiedzUsuń
  38. piękne zdjęcia!
    co do TRANS ATLANTYKU to 3 liceum, rozszerzony poziom ;D

    OdpowiedzUsuń
  39. ciekawy tytuł i fajny blog :D :*
    www.skrawkimaterialu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. uwielbiam zdjęcia analogowe! ;)
    świetne są

    OdpowiedzUsuń