Codzienność.
Każdy ma jakąś codzienność. Moja mija mi z dziećmi nie moimi rzecz jasna, z ukochaną osobą na obczyźnie.W mieście które nie jest najwspanialszym. Pogoda jak na Październik dość dziwna. Jeden weekend Słońce grzeje tak mocno iż wychodzę w domu w krótkich spodenkach a na drugi mamy minusową temperaturę i jedna para rękawiczek to za mało.
Oczywiście Jesień ma swoje uroki. Ale tylko wtedy gdy nie pada a na drzewach są jeszcze liście. Kilka zdjęć z okolicy.
Narzekam na Bielefeld za każdym razem. Że niby duże miasto a nic ciekawego, że brudno, że mało atrakcji że bla bla bla. Ale czasem zdarza mi się pomyśleć "niektóre miejsca są nawet ciekawe". I są to miejsca codzienności właśnie.
Nowa miłość.
Dr. Oetker schowany w liściach.
Centralny punkt widokowy. Może kiedyś za nim zatęsknię.
Ej, zima idzie.
Gdybym policzyłam ile razy w tygodniu przechodzę tą ścieżką z dzieciakami wyszła by spora liczba. Znam jej wszystkie oblicza, poprzez deszcz, wichury aż do upału.
To telefon komórkowy potrafi zrobić takie zdjęcia? :)
Bo tutaj też jest coś co można zobaczyć ;)
Schloß Holte
Karuzela znana na pamięć.
Hannover
Ogólnie to miał powstać osobny post o Hannoverze. Miał ale nie powstał. Bo było tak zimno iż rąk nie chciało wyciągać mi się z kieszeni. Ale z racji takowej iż podobno mam mieszkać w okolicach Hannoveru - kiedyś powstanie post zdjęciowy.
Ogólnie to miał powstać osobny post o Hannoverze. Miał ale nie powstał. Bo było tak zimno iż rąk nie chciało wyciągać mi się z kieszeni. Ale z racji takowej iż podobno mam mieszkać w okolicach Hannoveru - kiedyś powstanie post zdjęciowy.
Tzw "centrum".
A oto mój cel. Ogólnie tego dnia miałam tylko odwiedzić to miejsce. Naczytałam się na blogach prowadzonych przez au pair jakie to miejsce wspaniale i tanie. Szczerze? Ocena moja 6/10.
70% rzeczy nie założyłam bym nawet wtedy jak by mi za to zapłacili. Dodatki raczej tandetne coś pokroju innych tureckich sklepów w Niemczech. Ceny, przystępne. Ale akurat to co mi się podobało było dość drogie. Chociaż żałuję iż nie kupiłam sobie kurtki. Tej kurtki o której śnię po nocach. Bo jednak 35 euro to nie tak dużo za nią. No cóż, chytry traci dwa razy.
Szukałam portfela. O tak, znalazłam taki wymarzony, dobra kolorystyka, wielkość, otwieram a tam.. Bark miejsca na zdjęcia i drobne pieniążki. Nie mam portfela.
Cztery piętra sklepu. Trzy dla kobiet a podziemia podzielone przez Panów i dzieci.
Optymalny czas na odwiedziny Około 9 15. Po 10ej już jest tłok. 11 - katastrofa..
Zakupiłam gumki do włosów, sztuk 40. Spokojnie za 2 miesiące powiem iż nie mam żadnej. Bo wiadomo, gumki i wsuwki się rozpływają. Pasek i skarpetki podobno świąteczne.
Wunstorf

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)




.jpg)















.jpg)
.jpg)